Wiecie jak to jest, jak już masz kompletnie dość tego całego miejskiego zgiełku, syren i stania w korkach na zakręcie? Ja w zeszłym miesiącu doszedłem dosłownie do ściany. Żona patrzy na mnie i mówi: „Jedziemy gdzieś, byle nie nad ten zatłoczony bałtyk”. Zaczęło się moje comiesięczne szukanie. Kwatery Chmielno – wpisałem w necie frazę kwatery na kaszubach i normalnie masakra. Setki ofert, wszędzie te same stockowe zdjęcia jakiegoś lasu i podejrzane domki, co to wyglądają jak z PRL-u.
Już miałem odpuścić i zostać w domu, ale przypadkiem trafiłem na stronę arkadiakaszuby.eu. Nie wiem, czy ktoś z was tam w ogóle zaglądał, ale dla mnie to było jak odkrycie Ameryki. Zamiast typowego, „agroturystycznego” plastiku, od razu poczułem ten prawdziwy klimat. Pomyślałem sobie – dobra, ryzykujemy, dzwonimy.
I wiecie co? Totalny strzał w dziesiątkę. To nie jest tak, że jadziecie do jakiegoś bezimiennego ośrodka. Tutaj Kaszuby to nie tylko puste hasło z broszury. Cisza taka, że aż w uszach dzwoni, rano mgła nad łąkami, a do tego gospodarze, którzy nie traktują cię jak portfela z nogami, tylko normalnie pogadają, polecą gdzie na najlepszą rybę czy czyje jagody zbierać.
Szukałem miejsca, gdzie da się po prostu „odmóżdżyć”. Kwatery na kaszubach to w ogóle specyficzny temat, bo można trafić na perełki, a można na koszmar. Arkadia to zdecydowanie ta pierwsza opcja. Czysto, swojsko, bez żadnego zadęcia. Zjedliśmy tam najlepsze pierogi, a wieczorem siedzieliśmy przy ognisku, patrząc w gwiazdy, a nie w ekrany smartfonów.
Jak planujecie ucieczkę z miasta, to nawet nie szukajcie dalej, tylko wejdźcie na arkadiakaszuby.eu. Zanim się zorientujecie, terminy na lato będą zajęte, bo ludzie, którzy tam byli, raczej nie gadają o tym głośno, żeby nie było potem tłumów. Pokoje i kwatery Chmielno – zdrowie psychiczne trzeba czasem ratować właśnie w takich miejscach. Kwatery Chmielno – zapraszamy.